niedziela, 24 lipca 2016

PERMAKULTURA. Gotowanie na słońcu.


Jedną z podstawowych zasad projektowania permakulturowego jest gromadzenie i przechowywanie energii. A nic nie dostarcza jej więcej niż słońce. W nadchodzące ciepłe dni warto wykorzystać energię Słońca do gotowania, choćby i wody na herbatę.
Najprostsze kuchnie solarne można wykonać z odpadów opakowań tekturowych i folii aluminiowej, a do umieszczenia w kuchni produktów (czy wody), które chcemy gotować, potrzebny nam jeszcze będzie garnek – najlepiej czarny z pokrywką.
Z tektury wycinamy kliny (szczegółową instrukcję budowy znajdziesz TUTAJ), które złożą się na czaszę kuchni. Oklejamy je folią aluminiową i łączymy w dowolny sposób na przykład sklejając lub zszywając. Z cieniutkich drewnianych pałeczek lub drutu wykonujemy podstawkę pod garnek i nasza najprostsza kuchnia gotowa. Teraz wystarczy ustawić ją w stronę słońca, wstawić garnek i czekać, aż się nagrzeje. Z reguły przy ładnej pogodzie wystarczy 10 minut, aby temperatura wody przekroczyła 80˚C. Dalszy wzrost temperatury zależy od wielu czynników – intensywności promieniowania słonecznego, miejsca gotowania, kierunku i siły wiatru, i tym podobnych czynników. Temperatura wzrośnie też gwałtownie, jeśli przykryjemy kuchnię szybą, płytą z przezroczystego polipropylenu lub przezroczystą folią.
Kuchnia taka działa jak slow cooker”, czyli garnek do gotowania w temperaturach poniżej temperatury wrzenia wody, dzięki czemu w gotowanych produktach zachowuje się więcej witamin i innych pożytecznych związków chemicznych. Jeżeli więc nie spieszy się nam, możemy umieścić w garnku warzywa o 10 rano, aby były miękkie i gotowe do spożycia o godzinie 13. Oczywiście przy tak długim gotowaniu, co około pół godziny należy naszą kuchnię nakierowywać na słońce.
Istnieją oczywiście dużo bardziej wydajne typy kuchni solarnych, łącznie z takimi, w których można piec mięso i chleb, ale ta kuchnia, którą w tym artykule przedstawiam, może być wykonana przez każdego i niemal wszędzie, z materiałów pochodzących z recyclingu. Zamiast więc „odpalać” kilkusetwatowy czajnik elektryczny, miej cały czas gorącą wodę na swoim podwórku, we własnoręcznie wykonanej solarnej kuchence.


Wojciech Górny
Moja Ostoja Daleko Od Szosy: http://modosz.blogspot.com
Forum Permisie: http://permisie.pl/forum/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz