piątek, 6 kwietnia 2018

ETNOBOTANIKA I ZIOŁOWA KOSMETYKA Wiosenne nowalijki w trosce o urodę

Po tak długim okresie zimowych szarug doczekaliśmy się wreszcie wiosny. Nie dziwne zatem, że mamy ogromną potrzebę czerpania z darów natury pełnymi garściami. Dla wprawnych oczu pokazują się już pierwsze smakowite, jadalne chwasty, które możemy dodać do sałatek, zup, sosów czy past albo do witaminowych koktajli . Ale to nie jedyne pomysły. Dziś chciałabym Wam przedstawić kilka inspiracji na ziołową kosmetykę z użyciem wiosennych nowalijek. 


Na początek maseczka ze świeżej pokrzywy (Urtica dioica L.) i jogurtu naturalnego. Pokrzywę zbieramy z terenów oddalonych od źródeł zanieczyszczeń i oprysków. Potrzebujemy około 25 – 30 listków młodej pokrzywy (garść), 1 łyżkę zmielonych płatków owsianych, 1 łyżkę jogurtu naturalnego (gęstego, niesłodzonego). Ziele myjemy dokładnie i pozostawiamy do osuszenia, następnie przy pomocy moździerza rozcieramy, tak aby liście puściły cenny sok (ewentualnie można pomóc sobie blenderem). Do powstałej masy dodajemy płatki i jogurt, mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Aby wykluczyć alergię, najlepiej wykonać próbę uczuleniową- w tym celu na skórę za uchem lub po wewnętrznej stronie łokcia nakładamy niewielką ilość maseczki i pozostawiamy na ok. 15 minut. Jeśli w tym czasie nie pojawi się zaczerwienienie, pieczenie lub świąd, to znaczy, że można maseczkę nałożyć na całą twarz. Taka maseczka pokrzywowa jest bogata w cennych witaminy m.in. A, K, B2, C i minerały tj. magnez, fosfor, wapń, siarkę, żelazo, potas, jod, krzem oraz sód. Możemy ją z powodzeniem stosować raz w tygodniu. Maseczka z pokrzywy i płatków owsianych polecana jest szczególnie do cery tłustej. Zawarte w pokrzywie składniki mineralne absorbują sebum, dzięki czemu cera jest matowa, a witaminy intensywnie odżywiają skórę. 

Kolejna propozycją wiosennej pielęgnacji cery jest tonik z bluszczyka kurdybanka (Glechoma hederacea L.). Dzięki dużej ilości garbników ziele bluszczyka działa ściągająco, grzybobójczo, bakteriobójczo i przeciwzapalnie. Idealnie sprawdzi się do pielęgnacji cery problematycznej, trądzikowej. Do wykonania toniku potrzebujemy: 250 ml wywar z ziela kurdybanka, ¼ szklanki naturalnego octu jabłkowego, 5 kropli olejku miętowego. Aby wykonać wywar z bluszczyka, 3 łyżki ziela zalewamy w rondelku szklanką wody destylowanej, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na małym ogniu przez ok. 5 minut. Następnie wywar pozostawiamy do ostygnięcia i przecedzamy przez drobne sitko. Przygotowany wywar, ocet jabłkowy i olejek eteryczny wlewamy do słoika i mieszamy dokładnie. Gotowy tonik może stać ok 3 miesięcy w lodówce. Jak go stosować? Umytą, oczyszczoną twarz przemywamy wacikiem nasączonym kurdybankowym tonikiem i pozostawiamy do wyschnięcia. 

Powszechnie dostępnym na wiosnę ziołem jest też podagrycznik pospolity (Aegopodium podagraria L.), z którego zrobić można maseczkę-opatrunek na podrażnioną słońcem skórę, w tym poparzone plecy czy kark oraz na ugryzienia po komarach. Jest to zioło bogate w karoten i witaminę C oraz składniki mineralne, takie jak: żelazo, miedź, mangan, tytan, bor, wapń i potas. Aby przygotować miksturę potrzebujemy 4-5 liści podagrycznika, które myjemy i drobno siekamy. Do ziela dodajemy surowe żółtko, łyżkę jogurtu, łyżeczkę mąki ziemniaczanej i pół łyżeczki miodu. Jednolitą masę nakładamy na poparzone słońcem miejsce, a po 20 minutach spłukujemy kompres chłodną wodą. Jeśli chcemy ukoić ugryzienie po komarach wystarczy ziele utrzeć na papkę (ok.10 liści), dodać pół szklanki octu jabłkowego i odstawić na cały dzień, a potem odcedzić. Miejsca ugryzień należy przemywać kilka razy dziennie. Taki naturalny tonik ukoi także skórę zmęczoną, zadziała przeciwzapalnie i kojąco, zmniejszy opuchliznę i świąd, przyspieszy gojenie. 

Warto korzystać z wiosennych darów natury nie tylko w kuchni, ale i w codziennej pielęgnacji skóry. Pamiętajmy, że wiosenny detoks organizmu powinien łączyć ziołowe oczyszczenie organizmu wewnątrz przez zastosowanie właściwej diety i wspomaganie się ziołowymi naparami np. z pokrzywy i koktajlami oraz ziołową pielęgnację skóry zewnątrz. tylko takie połączenie zagwarantuje nam sukces, czyli zdrowy wygląd i dobre samopoczucie. 

Karina Rudzka
Link do funpage Zielarski kącik Kari: https://web.facebook.com/ZielarskikacikKari/
Link do strony www: https://zielarskikacikkari.wixsite.com/zielarskikacikkari
Zdjęcia: Karina Rudzka i Grzegorz Zawadzki


piątek, 23 marca 2018

LITERA PRAWA Pszczoły a prawo

W Polsce przepisy prawne nie regulują szczegółowo zasad lokalizacji pasiek. Jeżeli chcemy założyć pasiekę, musimy kierować się zdrowym rozsądkiem. Dobrze jest zawczasu porozmawiać na ten temat z sąsiadami, aby uniknąć późniejszych sporów. Należy umieszczać ule z dala od ciągów komunikacyjnych, a jeżeli nie jest to możliwe, należy postawić płot, który spowoduje, że pszczoły będą latać ponad nim. Wtedy nie będzie dochodziło do przypadkowych użądleń osób postronnych. Należy też umieścić wyraźnie widoczne tablice z napisami informujące o obecności pszczół. W niektórych gminach i miastach obowiązują lokalne przepisy regulujące umieszczanie pasiek. Zawsze należy sprawdzić aktualne prawo miejscowe dotyczące utrzymania porządku i czystości na terenie miasta lub gminy. W Warszawie obowiązują przepisy dopuszczające utrzymywanie pszczół pod warunkiem:

- usytuowania uli w miejscach uniemożliwiających przypadkowe wtargnięcie osób postronnych oraz oznakowania tych miejsc tablicami z napisem „Uwaga – pszczoły! Osobom nieupoważnionym wstęp zabroniony”;

-usytuowania uli w odległości co najmniej 10m od granicy nieruchomości i drogi publicznej, z tym, że odległość ta może być zmniejszona za zgodą właściciela lub użytkownika nieruchomości sąsiedniej;

-w przypadku usytuowania uli na dachach budynków, zachowania odległości co najmniej 10m od otworów okiennych znajdujących się na poziomie i powyżej poziomu posadowienia uli;

-utrzymywania pszczół charakteryzujących się obniżoną agresywnością wobec otoczenia (łagodnych) i niską rojliwością;

-utrzymanie pszczół nie może powodować uciążliwości dla innych użytkowników nieruchomości.

Ten ostatni punkt wynika również z ogólnych przepisów kodeksu cywilnego. Należy pamiętać, że mogą zdarzyć się sytuacje, gdy pszczoły będą dla kogoś uciążliwe. Jeśli pszczoły wyrządzą komuś szkodę (np. pożądlą śmiertelnie jego zwierze), winni jesteśmy ją naprawić lub zapłacić odszkodowanie. Dobrze się więc zabezpieczyć przed taką ewentualnością ubezpieczając pasiekę od odpowiedzialności cywilnej.

Przepisy nakładają na pszczelarzy obowiązek zgłaszania pasiek do powiatowego lekarza weterynarii. Jest to konieczne nie tylko z uwagi na zwalczanie chorób pszczelich, nad czym czuwają lekarze weterynarii, ale również w uwagi na ubezpieczenie, które nie obowiązuje w przypadku pszczół niezgłoszonych.

W przypadku zatrucia pszczół (np. środkami ochrony roślin) istnieją przepisy ułatwiające dochodzenie przyczyn zatrucia.

Polskie prawo dość szczegółowo reguluje własność pszczół, które się wyroiły. Po 3 dniach od wyrojenia pszczoły stają się niczyje. Właściciel roju ma prawo wejść na teren każdej posesji, aby zebrać rój, ale jest winien naprawić szkody, które przy tym wyrządził. Jeśli rój osiądzie w cudzym pustym ulu, właściciel ma prawo żądać wydania roju za zwrotem kosztów. Jeśli osiądzie w ulu zajętym, przechodzi na własność posiadacza zamieszkującej rodziny.

Prawo reguluje również produkcję, sprzedaż i dystrybucję miodu i innych produktów pszczelich. 

Wojtek Jasiński -Kot
Stowarzyszenie Przyjaciół S.O.S.
tel. +48 601 36 57 56